LGKS 38 Podlesianka Katowice

Oficjalny serwis internetowy

Skuteczność do poprawki! Podlesianka – LKS Studzienice 2-1

Intensywny tydzień kończymy meczem XIII kolejki ligowej z LKS-em Studzienice. Nasi zawodnicy mieli w nogach już dwa mecze – w sobotę z Wyzwoleniem Chorzów i w środę Orłem Mokre w Pucharze. Czyli poradziliśmy sobie na finiszu tego maratonu? Przeczytajcie w relacji!

Od początku meczu staraliśmy się dominować, jednak akcje nie do końca się zazębiały. Szyko jednak uśmiechnęło się do nas szczęście. W 8 minucie gry Colik rozprowadza piłkę do prawej strony, skąd Zając zagrywa mocną piłkę wzdłuż bramki, a tam naszych napastników wyręcza…obrońca Studzienic – Furtok, który przykłada stopę i w dosyć kuriozalny sposób wyprowadza nasz zespół na prowadzenie!

Po bramce kolejna już symboliczna cieszyńska-kołyska w ostatnim czasie, tym razem z okazji narodzin Piortusia – syna  naszego fizjoterapeuty – Karola Szramowskiego!

Po bramce mocno napieraliśmy na gości i często aż kotłowało się w ich polu karnym. Trzeba jednak im oddać, że i oni potrafili groźnie skontrować w pierwszej części gry. Pierwsze ostrzeżenie to 13 minuta i strzał z pola karnego Żemły, który paruje do boku Świętek.

3 minuty później zapachniało aluminium pod bramką strzeżoną przez R.Janosza (notabene jednego z pięciu o takim nazwisku w składzie Studzienic). Kaczmarczyk wbiega odważnie miedzy obrońców i zagrywa do Nowotnika, który mocnym strzałem z 20 metrów uderza w poprzeczkę.

W 27 minucie najaktywniejszy w ekipie gości W.Janosz wpada w nasze pole karne i mamy trochę szczęścia, gdyż uczciwie trzeba przyznać, ze po wślizgu Żemły były podstawy do odgwizdania rzutu karnego. Gra toczy się jednak dalej a najciekawsze co było do zaproponowania zdarzyło się w ostatnich 5 minutach.

Najpierw po ładnym przeszywającym podaniu Żemły, kąśliwie uderzał z boku pola karnego Kaczmarczyk, a minutę później tam sam zawodnik mógł się cieszyć po swojej 9 bramce w sezonie! Miękką piłkę w pole karne posyła Colik, bramkarz Studzienic lekko ujeżdża i nie sięga piłki, co wykorzystuje nasz super snajper i pakuje piłkę do pustej bramki!

W ostatniej minucie Grzechnik dorzuca w pole karne z rzutu wolnego, Świętek wychodzi do piłki i na raty łapie piłkę, zgarniając ją w drugiej fazie W.Janoszowi. Sędzia ku zaskoczeniu chyba nawet zawodników ze Studzienic, tym razem gwiżdże „jedenastkę”, jednak w pojedynku z Grzechnikiem górą jest Paweł Świętek, który tej sztuki dokonuje po raz drugi w tym sezonie!

Zaraz po obronionym karnym wyprowadzamy modelową kontrę, która powinna zamknąć ten mecz. Nowotnik doskonale znajduje na lewej stronie Zająca, który oddaje potężny strzał, niestety trafia w poprzeczkę i na przerwę schodzimy prowadząc 2-0.

Po zmianie stron nasz zespół wyszedł niesamowicie zmotywowany do lepszej gry i praktycznie przez zdecydowaną większość czasu gry był to typowy „teatr jednego aktora”, którym to aktorem była cała drużyna Podlesianki. Jedynym i największym problemem była skuteczność.

Już w pierwszej akcji było groźnie, kiedy po dośrodkowaniu Kubackiego, Kaczmarczyk był bliski zamknięcia akcji głową.

Jedna z niewielu okazji gości, to 55 minuta, kiedy Żemła uderzył z ostrego kąta obok dalszego słupka.

3 minuty później, znowu akcję prawą stroną wykonuje Kubacki, który dośrodkowuje, ale Colik przecina piłkę zbyt lekko by ta wpadła do bramki. Chwilę później Kubacki trafia do bramki po świetnym prostopadłym podaniu Kaczmarczyka, ale sędzia sygnalizuje spalonego.

Ataki nie ustawały i już minutę później mamy kolejną „setkę”. Tym razem akcje rozprowadza w polu karnym Colik, uderza Kaczmarczyk, a lecącą nieuchronnie do bramki piłkę, z linii brakowej głową wybija jeden z obrońców.

W 68 minucie Kaczmarczyk głęboko cofa się po piłkę i rzuca miękką piłkę za linię obrony do Nowotnika, który w sytuacji sam na sam strzela minimalnie obok słupka.

7 minuty później ma miejsce chyba najładniejsza akcja dwójkowa tego meczu. Colik z Nowotnikiem, wymieniają serię „klepek” na polu karnym rywali, lecz drugi z nich przegrywa pojedynek sam na sam z golkiperem.

W 85 minucie kolejna sytuacja z gatunku „musi wpaść”. Kaczmarczyk zagrywa w uliczkę, a Kubacki ścina do środka i mając przed sobą tylko bramkarza, uderza obok dalszego słupka.

Ostatnia nasza szansa, to 89 minuta, w której Witas zgrywa piłkę do Brehmera na 11 metr, lecz lecący w światło bramki  strzał tego drugiego, wybija barkiem jeden z obrońców.

Nietstety brak skuteczności został ukarany w 93 minucie gry. Do miękkiej wrzutki w naszym polu karnym wychodzi Świętek, ale niestety uderza w praktycznie główkującego Żemłę i oboje padają na murawę. Sytuacje wykorzystuje W.Janosz i wbija piłkę do pustej bramki.

Na szczęście do końca meczu już nic się nie wydarzyło i zgarniamy kolejne niezwykle ważne 3 punkty!

Licząc Puchar jest to nasze 4 zwycięstwo z rzędu i 6 nieprzegrane z rzędu.

Za tydzień czaka nas ciężki i bardzo ciekawy pojedynek z innym beniaminkiem – Fortuną Wyry. Mecz na wyjeździe – uwaga – w niedzielę!  


Protokół meczowy:

14 kolejka Klasy Okręgowej gr I

sobota, 27 października, godz. 14.00, Stadion Podlesianki, ul. Sołtysia 25, Katowice

LGKS 38 Podlesianka – LKS Studzienice 2-1 (2-0)

1:0 Furtok, 8 minuta (asysta Zając) – samobójcza

2:0 Kaczmarczyk, 42 minuta (asysta Colik)

2:1 W.Janosz, 90+3 minuta 

Sędziował: Marcin Soja (Sosnowiec)

PODLESIANKA: Świętek – Żemła, Nawrot, Renner, Widenka – Kubacki (89. Witas), Brehmer (c), Nowotnik, Colik (82. Nowak), Zając (82. Fornalski) – Kaczmarczyk. Trener Damian OSTROWSKI

Rezerwa: Starczewski, Kiełbowicz, Ruszkowski, Góralczyk

STUDZIENICE: R.Janosz – M.Tomaszczyk, J.Tomaszczyk, Furtok, K.Grzechnik (66. B.Janosz) – Ł.Grzechnik (c), M.Janosz (87. D.Janosz), W.Janosz, Pilar (85. Leśnikowski), Kumor (60. Wybrańczyk) – Żemła. Trener Grzegorz CHRZĄŚCIK

Żółte kartki: brak 

Komentarze

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy medialni

Copyright © 2014 LGKS Podlesianka Katowice
Projekt i realizacja ADW - Andrzej Sarzała