LGKS 38 Podlesianka Katowice

Oficjalny serwis internetowy

Podleska maszyna dalej punktuje! LKS Łąka – Podlesianka 1-3

W przedostatniej kolejce ligowej doszło do pojedynku dwóch zespołów „na fali wznoszącej”, czyli LKS-u Łąka i Podlesianki. Nasz zespół przystępował do tego spotkania mocno osłabiony w ofensywie, gdyż brakowało duetu Kaczmarczyk-Rosiński, który w tym sezonie strzelił połowę wszystkich naszych bramek.

Jak pokazało to spotkanie, ciężar gry i strzelania goli wzięli na siebie inni, a z jakim skutkiem przeczytacie w dalszej części relacji.

Początek spotkania zaczęliśmy tradycyjnie, czyli od wymiany dużej ilości podań i sporej ruchliwości. Na efekty trzeba było czekać do 8 minuty. Akcje wyprowadza Nawrot i zagrywa do Nowaka, który wypuszcza skrzydłem Zająca, a ten wygrywa pojedynek biegowy z obrońcą i wykłada piłkę na jedenasty metr do nabiegającego Dariusza Kubackiego, który strzałem pod poprzeczkę wyprowadza nas na prowadzenie!

Po strzeleniu gola dalej utrzymywaliśmy się przy piłce, ale raz groźnie zakotłowało się pod naszą bramką, jednak nasza defensywa była bardzo czujna tego dnia.

W 16 minucie kolejny raz budujemy ładną akcję zespołową. Po wymianie kilku podań na własnej połowie piłkę przejmuje Nawrot i świetnym miękkim podaniem znajduje wychodzącego na czystą pozycję  Kamila Szostka, który po krótkim prowadzeniu efektowną podcinką lobuje bramkarza Łąki i strzela gola na 2-0!

Po kilku minutach Brehmer uruchamia prostopadłym podaniem Szostka, a nasz skrzydłowy wykłada piłkę do Zająca, którego strzał zatrzymuje niestety jeden z obrońców. Nie minęło wiele czasu a na bramkę Łąki sunęła kolejna wyśmienita kombinacyjna akcja naszego zespołu. Małą grę na polu karnym rozgrywają Drzymała, Kubacki i Szostek, a ostatni z nich kończy akcję strzałem w długi róg bramki Szwedy. Golkiper wyciąga się jak długi, parując piłkę do boku, gdzie z dobitką czeka Zając. Niestety nasz lewoskrzydłowy uderza minimalnie obok bramki.

Nasze ataki nie ustawały, jednak i Łącznie potrafili się odgryźć. Po naszym błędzie wyprowadzeniu piłki, groźny strzał oddaje Pławecki, ale świetną interwencją popisuje się Wolan.

Niebawem rozkładamy na łopatki naszych rywali. Agresywnym pressingiem wymusza błąd na obrońcy Drzymała, który przejmuje podanie do bramkarza Łąki i wystawia piłkę Szostkowi, który wbija piłkę do pustej bramki i zdobywa swojego drugiego gola w tym meczu!

W końcówce pierwszej połowy powinniśmy „ukąśić” po raz czwarty. Akcja bliźniaczo podobna do tej z pierwszego gola. Nowak uruchamia prostopadłym zagraniem Zająca, a ten wykłada piłkę do Szostka, jednak ten w wybornej sytuacji  uderza  nad bramka.

Po zmianie stron trochę w dalszym ciągu kontrolowaliśmy przebieg spotkania, jednak nasze posiadanie piłki nie było już aż takie wysokie jak w pierwszej części gry. Mimo tego mieliśmy momenty, kiedy goście z niedowierzanie patrzyli na nasze szybkie i efektowne wymiany podań, szczególnie z pierwszej piłki.

W 72 minucie po wielu miesiącach żmudnej rehabilitacji po operacji kolana, na boisku pojawia się Dawid Colik! Nasz rozgrywający nie zatracił niczego ze swoich atutów, a po kilku minutach gry mógł już się wpisać na listę strzelców, jednak po ładnej akcji uderzył nieznacznie obok słupka.

W ostatnim kwadransie trochę oddaliśmy pola Łące i trzykrotnie najgroźniejszy w jej szeregach – Klaja dochodził do niebezpiecznych strzałów, jednak we wszystkich przypadkach – pod presją obrońców – uderzał niecelnie.

W końcówce spotkania Witas wypuszcza Colika na sam na sam z bramarzem, ale sędzia liniowy popełnia fatalny błąd i mimo dwumetrowej „głębi” naszego zawodnika sygnalizuje spalonego. Szkoda bo sytuacja była z gatunku stu procentowych.

W ostatniej akcji meczu arbiter odgwizduje dosyć wątpliwy faul  Brehmera na Jędrysiku w naszym polu karnym i gospodarze mają rzut karny. Wolan wyczuwa intencję Kalji, jednak napastnik LKS-uderza na tyle mocno, iż zdobywa honorową bramkę dla swojego zespołu.

Reasumując – spotkanie całkowicie pod kontrolą Podlesianki, która podtrzymuje świetną passę ostatnich 9 spotkań (8 zwycięstw, 1 remis) i na kolejkę przed końcem zdobywa ósmą pozycje w sezonie 2016/2017 (w ostatniej kolejce nie mamy szans ani na wyższą ani na niższą lokatę)

Przypomnijmy, iż w ostatnim meczu na własnym stadionie podejmiemy GKS Wawel Wirek.

 Już teraz ogłaszamy akcję – mobilizację naszych kibiców. Zachęcamy by w ostatnim meczu tego sezonu zapełnić nasz kameralny stadion i wspólnie kibicować i cieszyć się z udanego zakończenia sezonu!   

 

Protokół meczowy:
28. kolejka Klasy Okręgowej gr I
sobota, 10 czerwca, godz. 17.00, Stadion im. B.Czerwionki, ul. Turystyczna 21, Łąka

LKS Łąka – LGKS 38 Podlesianka 1-3 (0-3)

0:1 Kubacki, 8 min. (asysta Zając)

0:2 Szostek, 16 min. (asysta Nawrot)

0:3 Szostek, 32 min. (asysta Drzymała)

1:3 Klaja, 92 min. (rzut karny)

Sędziował: Szymon Duda (żywiec)

ŁĄKA: Szweda – Wróbel, Słomka, Pławecki (c), Kocima – Bałuch (75. Larysz), Jędrysik, Kowalczyk, Paszek (58. Fuchs) – Klaja, Puchała. Trener Bronisław LOSKA

Rezerwa: Ochodek, Żemła, Trochalski

PODLESIANKA: Wolan – Widenka Nawrot, Renner, Witas (85. Ruszkowski) – Zając (72. Colik), Brehmer (c), Nowak, Kubacki, Szostek (89. Hofman)  – Drzymała (57. Fabian). Trener Daniel KACZOR.

Rezerwa: Fojcik, Góralczyk, Rawicki

 

 

foto: AgataDworczak/Slaskisport.tv

Komentarze

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy medialni

Copyright © 2014 LGKS Podlesianka Katowice
Projekt i realizacja ADW