LGKS 38 Podlesianka Katowice

Oficjalny serwis internetowy

Charakter! Piast Bieruń Nowy – Podlesianka 2-5

Środowa kolejka, to ciężki wyjazd naszego zespołu, który w ramach 28 serii gier rywalizował z Piastem Bieruń Nowy. Rywal to nieprzewidywalny i groźny, a szczególnie na własnym boisku.

Początek spotkania ułożył się dla nas idealnie. W 3 minucie gry Colik obsługuje Zajaca doskonałym kilkudziesięcio metrowym crossem, a nasz skrzydłowy ogrywa P.Włocha, wykorzystując delikatny błąd tego zawodnika i mocno centruje w pole karne. Piłkę paruje na przedpole Brandys, gdzie dopada do niej Marcin Rosiński i potężnym strzałem od poprzeczki wyprowadza nas na prowadzenie!

W kolejnych minutach kontrolowaliśmy grę, długimi fragmentami utrzymując się przy piłce.  Nie potrafiliśmy jednak doprowadzić do sytuacji stu procentowych, a większość akcji kończyła się przed polem karnym Piasta. Gospodarze mieli swoją okazję w 14 minucie, kiedy Bobla wypuścił Brzezińskiego w pole karnym, a ten z ostrego kąta ostemplował słupek bramki Wolana.

W kolejnych minutach dwukrotnie zagroziliśmy jeszcze bramce gospodarzy. Najpierw Maślanka strzelił obok bramki po rzucie wolnym Rosińskiego, a później drugi z nich bezpośrednio z rzutu rożnego uderzył w poprzeczkę.

Niestety w 43 minucie tracimy gola, choć wg nas ogromna w tym zasługa sędziego Postulki. Dośrodkowuje z rzutu wolnego Bobla, a wychodzącego z piąstkowaniem Wolana powala niezainteresowany piłką Toporczyk, dzięki czemu do pustej bramki piłkę kieruje Przemysław Włoch.

Do końca pierwszej części gry wynik nie uległ zmianie i zespoły zeszły na przerwę z remisem 1-1.

Po zmianie stron ruszyliśmy na gospodarzy, gdyż remis oczywiście nic nam nie dawał. Jak się okazało w 51 minucie, mimo naszej przewagi, to gospodarze pierwsi zapunktowali. Sędzia odgwizduje mocno kontrowersyjny faul w bocznej strefie przed naszym polem karnym. Wykonujący rzut wolny Brzeziński zagrywa na przedpole do Szymona Bobli, który z 20 metrów ładnym mierzonym strzałem pokonuje Wolana.

Szok i niedowierzanie, ale trzeba się było zebrać szybko i walczyć, gdyż czasu na odrobienie strat było dosyć sporo.

W 54 minucie z lewej strony dośrodkowuje Zając, a absolutnie wyraźnego i celowego zagrania ręką dopuszcza się Toporczyk. Gwizdek sędziego nie wiedzieć czemu milczy jak zaklęty!

Chwilę później trener Daniel Kaczor zmienia ustawienie na bardziej ofensywne i bardzo szybko przyszły tego efekty. W 65 minucie dośrodkowanie Drzymały ręką zatrzymuje w polu karnym M.Bobla i o dziwo sędzia tym razem dostrzega te zagranie. Ewidentny rzut karny i przed szansą staje niezawodny Radosław Kaczmarczyk. Pewny strzał po ziemi i mamy remis 2-2!

Po bramce ruszliśmy pełną parą na rywali, którzy z minuty na minutę słabli i uginali się pod naporem naszych ataków. Dwukrotnie próbowaliśmy mocnych strzałów z pola karnego, ale zarówno uderzenie Kubackiego, jak i Rosińskiego zatrzymywało się na ofiarnie interweniujących obrońcach.

W 75 minucie ładny przerzut przez całą szerokość boiska wykonuje Rosiński, piłkę przejmuje Kubacki i ścina z nią do środka, decydując się na strzał lewą nogą z 20 metrów. Piłka idealnie wpada obok słupka bezradnie przyglądającemu się jej lotowi Brandysowi i wychodzimy na prowadzenie!  

Bramka dodała nam mnóstwo pewności siebie i kolejne sytuacje zaczęły się mnożyć. 9 minut później ładna zespołowa akcja Zając-Widenka-Colik kończy się uderzeniem drugiego z nich w krótki róg bramki Piasta, ale Brandys wybija piłkę na rzut rożny. Gospodarze długo nie cieszyli się z wyjścia z opresji, gdyż już w kolejnej akcji punktujemy po raz kolejny! Jeden z obrońców zagrywa piłkę przed własne pole karne, tam głową zagrywa do Rosińskiego – Zając, a popularny „Rosa” przyjmuje piłkę i kapitalnym płaskim strzałem z powietrza trafia od słupka do bramki! Gol stadiony świata, a rozbierana cieszynka okupiona żółtym kartonikiem!

W doliczonym czasie gry doskonałą miękką piłką z własnej połowy obsługuje Szostka – Colik, a „Szosti” przerzuca piłką wychodzącego z bramki Brandysa ustalając wynik meczu na 2-5!

Mecz niezwykle trudny, ale po raz kolejny pokazaliśmy ogromny charakter i wolę walki do samego końca! Wszyscy są świadomi, ze nie wszytsko jest już w naszych rękach i nogach, ale za wszelką cenę musimy zoptymalizować swoje szanse na awans. Jedynym sposobem na to są po prostu kolejne zwycięstwa. Szansa na takowe już za kilka dni, gdyż w sobotę czeka nas drugi z rzędu wyjazd – tym razem na popularną Kocinę, czyli Górnik 09 Mysłowice. Już teraz serdecznie zapraszamy naszych wspaniałych kibiców!


Protokół meczowy:

28. kolejka Klasy Okręgowej gr I 
środa, 30 maja, godz. 18.00, ul. Warszawska 270, Bieruń                                                                                                                                                                                     

KS Piast Nowy Bieruń – LGKS 38 Podlesianka 2-5 (1-1)

0:1 Rosiński, 3 minuta (asysta Zając)

1:1 P.Włoch, 43 minuta 

2:1 S.Bobla, 51 minuta

2:2 Kaczmarczyk, 65 minuta (karny po zagraniu ręką)

2:3 Kubacki, 75 minuta (asysta Rosiński)

2:4 Rosiński, 85 minuta (asysta Zając)

2:5 Szostek, 90+4 minuta (asysta Colik) 

Sędziował: Krzysztof Postulka (Zabrze)

PIAST: Brandys – M.Bobla, P.Cecuga (c), Toporczyk, Grzegorzek – PWłoch (85. D.Włoch), S.Bobla, Jurecki, Grzywa (70. Podsiedlik), J.Cecuga (70. Marek Walkiewicz) – Brzeziński (88. Szmidt). Trener Andrzej BALON.

Rezerwa: Szewczyk, Mariusz Walkiewicz, 

PODLESIANKA: Wolan – Widenka, Maślanka, Renner (c), Witas (55. Brehmer) –  Kubacki (86. Kiełbowicz), Colik, Rosiński (85. Szostek), Zając – Kaczmarczyk, Drzymała (76. Nowak). Trener Daniel KACZOR.

Rezerwa: Węglarz, Ruszkowski, Sieniawski

 

Kartki: S.Bobla, Jurecki, M.Bobla – Maślanka, Rosiński

 

foto: Slaskisport.tv/Agata Dworczak

Komentarze

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy medialni

Copyright © 2014 LGKS Podlesianka Katowice
Projekt i realizacja ADW